Odcinek 25. Jeśli Story Pointy to Tarot, to czego użyć w zamian?

Tak, Story Pointy, czyli punkty wyceny elementów backlogu nie były nigdy elementem Scruma, a jednak wraz z obliczaną na ich podstawie velocity (prędkością) są widmem, które niezmiennie wisi nad zespołami i organizacjami, które starają się zwinnie dostarczać oraz planować swoją pracę. Dlaczego budowanie Sprintów i stosowanie velocity w oparciu o Story Pointy to pułapki? A jeśli tak to robić w zamian?

W najnowszym odcinku podcastu stawiam, zapewne dla niektórych prowokacyjną, tezę, że wynikające z niewłaściwego ich rozumienia, używanie Story Pointów staje się swoistym Tarotem dla Właścicieli Produktu, czy całego tzw. biznesu w całości. Dlaczego?

Skąd się wzięło velocity?

Zaczynamy od tego czym są owe punkty, do czego są one istotnie przydatne i w takim użyciu pomocne zespołom i biznesowi niezależnie czy pracują oni z praktykami XP, Scrumem czy Kanbanem. Niestety jednocześnie obliczanie i stosowanie tzw. prędkości zespołu (velocity) w oparciu o Story Pointy staje się pułapką. Dlaczego?

Odnosimy się do ciekawych i niestety nie tak popularnych jak na to zasługują wpisów na blogach Mike’a Cohna czy Rona Jeffriesa, którzy, choć widzi się ich często (odpowiednio) jako twórców Planning Pokera czy samych Story Pointów, odcinają się od używania ich do planowania Sprintów a tym bardziej prognozowania tego, ile i kiedy zostanie dostarczone.

No dobrze, ale co z zamian?

Kanban stawia mocno na miary przepływu i stosowanie realnych jednostek w których je wyrażamy. Nie bez przyczyny śledzimy czas realizacji (lead time) czy wiek pracy w toku (WIP age) i wyrażamy je w dniach lub godzinach.

Podobnie patrzymy na miarę tempa dostarczania (delivery rate, lub throughput), które śledzimy w skończonych jednostkach wartości a nie jednostkach względnych czy też abstrakcyjnych.

Oparte o bezwzględne jednostki tempo dostarczania staje się dowiem kompasem na temat tego o ile uzupełniać nasz system, a w dłuższej perspektywie znacznie bardziej intuicyjną miarą tego, ile możemy realnie dostarczyć w czasie, a więc i budowania prognoz.

Jak mierzyć Delivery Rate? Jak je wizualizować i dlaczego warto rozszerzać
również o czynności, które zespół realizuje często za przyzwoleniem
interesariuszy, a które konkurują w skupieniu na dostarczaniu nowych wymagań?

To wszystko już od waszej dyspozycji. Tradycyjnie zapraszam na Spotify,
Soundcloud, Apple Podcasts, Google Podcasts, a od stycznia 2021 również na platformę Empik Go.

Zapraszam również do dzielenia się waszymi komentarzami, pozostawiania
recenzji oraz dołączenia do grona patronów i patronek na Patronite.

Dobrego odsłuchu!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *