Odcinek 67. Wardley Mapping, czyli jak odczytać z mapy strategię tego co i jak warto robić?

Dyskusje o strategii czy wyborze tego, co powinniśmy zrobić „od zera”, a co możemy „wziąć z półki” nie są oczywiste i dużo w nich opinii. Jeszcze trudniej, gdy spróbujemy zmodelować (to takie ładne określenie na zgadywanie :)) przyszłość i możliwą ewolucję naszego produktu, jego części czy otoczenia biznesowego. Jak sobie z tym poradzić? Spróbuj mapowania Wardleya!

Kto opowie o tym lepiej niż sam autor? Zapraszam Was do wysłuchania arcyciekawego wywiadu z Simonem Wardleyem, twórcą tej metody wizualizacji otoczenia biznesowego (competetive landscape), w którym znajdziecie historię Sun Tzu, polski wątek fabryki Wedla i CEO firmy, który właściwie nie wie, w którą iść stronę. Po wywiadzie kilka słów komentarza i zachęta, byście zgłębili ten temat.

W czym może pomóc zbudowanie mapy Wardleya:

  • zbudowanie obrazu (wizualnego) oraz relacji między elementami naszego produktu, inicjatywy czy całej firmy,
  • skupienie na elementach, które wyróżniają nasz produkt czy usługę,
  • zbudowanie porozumienia, co do tego, czego nie warto „wynajdować od zera”,
  • próba zamodelowania przyszłości i skupienia na wyróżnikach względem klienta (użytkownika),
  • obraz, przy pomocy którego możemy prowadzić skutecznie rozmowę, gdzie zwykle pojawiają się opinie i często trudno powiedzieć, o czym teraz mówimy i czy zgadzamy się do pozycji danego elementu.

Co pokazuje mapa?

Mapa Wardleya pokazuje obraz rzeczywistości w dwóch wymiarach:

  • oś pionowa (Y) widoczności danej części rozwiązania czy aktywności z perspektywy klienta (użytkownika),
  • oś pozioma (X) stopnia ewolucji danego elementu począwszy od genezy, a więc działania w dużej niepewności, przypuszczeniach ale też oferowanie czegoś unikalnego, przez rozwiązania szyte na miarę, gotowe produkty, które możemy „kupić na rynku”, po całkowite oczywistości, które uległy już upowszechnieniu, zestandaryzowaniu (commodity).

Sztuką jest skupienie na tym, co widoczne dla użytkownika i jest naszym wyróżnikiem. Wartość tę otrzymujemy oczywiście wykorzystując to, co niewidoczne. Idealnie, jeśli możemy to zrealizować minimalnym wysiłkiem lub wziąć pod uwagę generalny ruch elementów od lewej (unikalne) do prawej (upowszechnienie).

Brzmi ciekawie? Daj znać, bo może poświęcimy temu tematowi więcej w przyszłości?

Pomóż innym, podziel się!


Leave a Reply

Masz feedback? Daj znać i nagraj się!